Jeśli trafiłeś/aś na tę stronę, na pewno słowo squash obiło Ci się o uszy – lucky you. Wiele osób mówi, że to sport niemal vipowski i elitarny. Pomimo niewielkiej sławy codziennie w Polsce, jak i na całym świecie tysiące „niedzielnych graczy” i zawodowców staje w średniej wielkości „klatce” i… odbija piłkę od ściany na przemian. Tak – na tym właśnie to polega. I właśnie to dla wielu ludzi staje się sensem codzienności. Aby zrozumieć squasha trzeba bowiem zagłębić się w jego esencję. Ten tekst być może odmieni Twoje życie 😉

Ale od początku. Squash nie jest zarezerwowany wyłącznie dla elity, każdy może spróbować. W samym Trójmieście znajduje się kilkadziesiąt kortów, każdy ma 62 metry kwadratowe. To powierzchnia w sam raz na wielogodzinne starcia, jakie z pewnością przyjdzie Ci rozgrywać, jeśli i Ciebie ten sport wciągnie. Jeśli tak się stanie, już się nie oderwiesz. Gra zaczyna się od serwisu, a Twoim zadaniem staje się uczynienie kortu możliwie jak największym dla przeciwnika. Jak tego dokonać? Posyłaj piłkę w każdy z czterech rogów, jak najdalej od swojego oponenta, który !uwaga! będzie próbował robić to samo. Kto więc wygrywa pojedynki? Na zwycięstwo składa się taktyka, psychika, szybkość i w rzeczy samej umiejętności – układ czyniący ze squasha pro sport oraz dyscyplinę ekstremalną. Oczywiście nie wyklucza Cię to z gry, nowicjuszu. Każdy kiedyś zaczynał, a początkujących, równych Tobie, do wspólnej rozrywki nie brakuje. Jeśli będziesz chciał rozwinąć się w kierunku lepszego grania, z pewnością znajdziesz trenera, w którejś z pobliskich squashowni. Dzięki nowej metodyce trenowania jesteś w stanie nauczyć się w godzinę tego, czego obecni zawodnicy uczyli się nieeeeco dłużej.

Squash narodził się jako… sport znudzonych więźniów w londyńskim Fleet Prison. Stamtąd w nieznany sposób trafił do szkół. Już w 1864 wybudowano na terenie placówki pierwsze korty do squasha, wtedy jeszcze nazywanego „Racquet”. Ewoluował przez wiele lat, by w końcu w 1920 r. odbyły się pierwsze mistrzostwa w Anglii. Stworzono profesjonalną strukturę administracyjną. Następnie w 1933 r. miały miejsce mistrzostwa Wielkiej Brytanii, których zwycięzcą został Egipcjanin F.D. Amr Bey. Squash rozprzestrzeniał się po całym świecie na przestrzeni lat, co ma bezpośredni związek z kolonializacją w tamtym okresie. W latach 60-tych i 80-tych sport został zdominowany przez Jonaha Barringtona (Irlandia) oraz Geofa Hunta (Australia), graczy, którzy przyczynili się znacząco do popularyzacji sportu. Później dominację objęli Pakistańczycy, co jest niespotykane z uwagi na 400 kortów w całym kraju. W Polsce squash pojawił się w 1976 roku, kiedy szwedzcy budowlańcy pracujący przy budowie hotelu w Brodnicy skonstruowali kort, dla rozrywki w wolnym czasie. Dziś ten sport rakietowy grany jest w 150 krajach na około 47 tysiącach squashowni.

Dynamiczny, wymagający, zmuszający do walki…, ale także stosunkowo prosty do nauczenia. Ta dyscyplina właśnie jest najzdrowsza, według nas … i amerykańskiego magazynu „Forbes”. Dlaczego najzdrowszy? Ponieważ pozwala na spalenie około 1000 kalorii w godzinę, oczywiście przy pełnym zaangażowaniu w rozgrywkę. Jeśli nie uprawiałeś/aś nigdy żadnego sportu na początku będzie trochę trudniej, ale o to właśnie w sporcie chodzi. Jeśli trafisz na kort, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie oderwiesz się od tej dyscypliny bardzo długo. A sport to zdrowie!

Wejdź na nasz kalendarz i znajdź najbliższy turniej jaki odbędzie się w Twojej okolicy. Na razie nie musisz się zapisywać. To co Cię interesuje, to informacja o terminie i miejscu zdarzenia. Przyjdź, obejrzyj, porozmawiaj z zawodnikami. Być może w tym miejscu zacznie się Twoja najlepsza, sportowa przygoda.

Tekst: Maks Makowski

Paweł Makowski

About Paweł Makowski

Leave a Reply